21 czerwca 2018

Vickers Six Ton Tank w Wojsku Polskim

Karol Rudy

Czołg lekki Vickers E Wojska Polskiego

Vickers Six Ton Tank (Vickers Mark E, Vickers E) był lekkim czołgiem międzywojnia. Już od 1925 roku trwały poszukiwania następcy Renault FT, nie tylko we Francji, ale także Wielkiej Brytanii. W 1926 roku ruszył nawet program czołgu lekkiego opracowanego wysiłkiem polskiego przemysłu (oznaczenie WB-10), ale dwa wykonane prototypy okazały się nieudane i program zamknięto. Jednocześnie, w latach 1926–1927, w Wielkiej Brytanii prowadzono rozmowy na temat zakupu 30 czołgów średnich, ale planowaną transakcję anulowano w 1928 roku. Docelowo zamierzano pozyskać nowy czołg lekki i prawo do jego licencyjnej produkcji w kraju. Ostatecznie dopiero w 1931 roku starania te uwieńczono sukcesem. Polacy – raczej z konieczności wynikającej z ograniczonego wyboru. a nie z chęci – zdecydowali się kupić brytyjski czołg Vickers Six Ton Tank. I to dopiero wówczas, gdy Anglicy odmówili sprzedaży tylko wybranych jego patentów.

Vickers Six Ton Tank, prywatna inicjatywa i dzieło Johna Valentine’a Cardena i Viviana Loyda, był w chwili powstania w 1928 roku jednym z najnowocześniejszych wozów bojowych na świecie. Dużą uwagę budziło zwłaszcza zawieszenie, gąsienice nowego typu i układ przeniesienia napędu, zaprojektowane i testowane od 1926 roku, ale i gotowy czołg – z zadawalającym jak na ówczesne zapatrywania opancerzeniem, bardzo ciekawym systemem uzbrojenia (dwie wieże na karabiny maszynowe umożliwiające jednoczesny ostrzał w różnych kierunkach – typ A – lub jedna wieża ze sprzężonymi ze sobą działem i karabinem maszynowym – typ B), o dobrych parametrach trakcyjnych, jawił się jako konstrukcja wręcz awangardowa. Rezygnacja armii brytyjskiej z jej wdrażania pozwoliła na eksport, w tym w postaci sprzedaży licencji, co w ciągu kilku zaledwie lat przyniosło niezwykłe wręcz rozpowszechnienie się wspomnianego czołgu, zarówno w wersji oryginalnej, jak licencyjnej. We wrześniu 1931 roku także strona polska podpisała umowę na 38 sztuk Vickers Mark E typ A (oznaczenie eksportowe), pakiet części zapasowych i co najważniejsze – licencję.

Początki polskiej broni pancernej

Decyzja o kupnie i licencyjnej produkcji nowych czołgów miała doniosłe znaczenie, stawiała Polskę wśród światowych liderów w rozwoju broni pancernej. Na podobne kroki nieco wcześniej pozwoliły sobie przecież tylko niekwestionowane potęgi – ZSRR, Japonia i Włochy, same nie mające tradycji w projektowaniu i produkcji czołgów, ale chcące się rozwijać w tej nowej dziedzinie (tradycje takie, o ile można użyć tego słowa w stosunku do zjawisk trwających raptem od dekady, miały zaledwie cztery państwa – Wielka Brytania, Francja, USA i Niemcy, przy czym tym ostatnim zakazano posiadania owej broni). Najbardziej ambitnie do broni pancernej podchodzili Rosjanie – w ZSRR powstało kilka biur projektowych, od 1928 roku produkowano też seryjnie pierwszy rodzimy czołg, niezbyt udany lekki MS-1, ale samodzielne opracowanie nowej generacji czołgów natrafiło na bariery technologiczne, których przezwyciężenie były możliwe tylko na drodze zagranicznych licencji. Podobnie Japonia i Włochy, choć w znacznie mniejszej skali, skorzystały z osiągnięć inżynierów brytyjskich, nabywając licencje na tankietki lub nawet czołgi średnie (niedoszły czołg średni dla Polski, Vickers Medium Mark C, stał się protoplastą japońskiego wozu Typ 89 Chi Ro).

Vickers Six Ton Tank (pomimo swojej nazwy czołg ten ważył ponad 7,3 tony) był tzw. szybkobieżnym czołgiem lekkim, zdolnym do walki manewrowej na korzyść piechoty i kawalerii, uzbrojonym, w zależności od wersji, w dwa karabiny maszynowe lub karabin maszynowy i armatę kal. 47 mm. Załoga była trzyosobowa. Opancerzenie przednie nie było grubsze niż 10–13 mm, boczne i tylne raptem rzędu 5–8 mm. Początkowo wszystkie maszyny sprowadzone do Polski w latach 1932–1933 uzbrojone były w dwa karabiny maszynowe 7,92 mm Hotchkiss wz. 25 (po jednym w pojedynczej wieży), następnie częściowo wymienionych na najcięższe karabiny maszynowe kal. 13,2 mm Hotchkiss (w jednej wieży). Ostatecznie na 22 wozach Six Ton w 1934 roku zamontowano importowane armaty kal. 47 mm Vickersa, przerabiając je z wariantu dwuwieżowego na jednowieżowy, ale z modernizacji wszystkich 38 czołgów zrezygnowano. Modyfikacji poddano także układ chłodzenia jednostki napędowej. W latach 1936–1937, ze względu na zastrzeżenia co do jakości i niezawodności ckm Hotchkiss wz. 25, pozostałe czołgi przezbrojono w ckm Browning wz. 30 kal. 7,92 mm. Czołgi były napędzane 4-cylindrowymi silnikami Amstrong-Siddeley o mocy 88 KM, mogąc je rozpędzać nawet do 35 km/h.
W 1939 roku Wojsko Polskie dysponowało 38 czołgami Vickers Six Ton Tank, sprzęt ten uważano za wartościowy i nowoczesny, ale częściowo już zużyty.

Więcej na ten temat broni pancernej w II RP znajdziesz: http://sklep.wozybojowe.pl/wozy-bojowe-swiata-nr-8-2017-polska-bron-pancerna-1918-1939

> regulamin