23 września 2018

Czołgi Wojska Polskiego

Norbert Bączyk

czołgi Wojska Polskiego

W 1990 roku Wojsko Polskie, jeszcze jako komponent wojsk Układu Warszawskiego, miało blisko 3000 czołgów, z czego ok. 2100 maszyn typoszeregu T-55 (w tym ok. 600 zmodernizowanych do standardu T-55AM Merida) i 700 najnowszych T-72 w odmianach T-72, T-72A i T-72M1. W tym okresie armia przechodziła reorganizację, a jej częścią było ostateczne wycofywanie z linii wozów T-34-85 i starszych odmian T-55. Ostatnie lata przed przełomem politycznym lat 1989–1991 odznaczały się dość dynamicznym napływem do wojsk nowych czołgów T-72 oraz realizacją – kosztem blisko miliarda ówczesnych złotych i z dużymi problemami – programu modernizacji T-55AM Merida. W Polsce istniał bardzo rozbudowany przemysł pancerny, którego kościec stanowiły: Kombinat Urządzeń Mechanicznych Bumar-Łabędy w Gliwicach, producent czołgów i wozów zabezpieczenia technicznego na ich bazie oraz ulokowane w stolicy Zakłady Mechaniczne im. Marcelego Nowotki, przemianowane na PZL Wola, zajmujące się produkcją silników czołgowych. Ich uzupełnieniem był cały szereg innych zakładów produkcyjnych, naprawczych i instytutów badawczych. W kraju funkcjonowały i nadal funkcjonują również zakłady produkcji amunicji czołgowej. W Gliwicach od 1981 roku produkowano na licencji czołgi typoszeregu T-72. Niestety, inaczej niż miało to w przypadku armat do T-55, które również niegdyś wytwarzano w Polsce w Hucie Stalowa Wola, armaty 2A46 do T-72 musiano importować z ówczesnej Czechosłowacji, gdyż strona radziecka nie sprzedała żadnemu z „krajów zaprzyjaźnionych” pełnej licencji na czołgi tego typu.

Łącznie, w latach 1981–1985 dla polskiej armii w Gliwicach wyprodukowano 218 sztuk czołgów T-72 (czołg określany w naszym wojsku jako „T-72” to produkowana w Łabędach licencyjna wersja radzieckiego T-72A), w latach 1985–1986 – 183 sztuki czołgu nazwanego w naszej armii T-72A (w Łabędach określano ten model jako T-72M), następnie w latach 1986–1991 – 352 sztuki czołgów T-72M1 oraz T-72M1D (kilkadziesiąt wozów dowódczych „D” dostarczono w latach 1987–1991). Łącznie w latach 1981–1991 Wojsko Polskie otrzymało 753 czołgi typoszeregu T-72 krajowej produkcji.

Od 1992 roku czołgi T-72 nie były już kupowane. Zamiast nich Zakłady Mechaniczne „Bumar-Łabędy” w 1994 roku rozpoczęły produkcję czołgów PT-91 Twardy, krajowej modernizacji czołgu T-72. Jednak od podstaw w latach wykonano 1994–1997 jedynie 92 seryjne czołgi, natomiast później kolejne Twarde powstawały na bazie wyprodukowanych kilka lat wcześniej T-72M1 i T-72A, przechodząc konwersję oraz zerowanie resursów użytkowych. W ten sposób w latach 1997–1998 powstało 27 sztuk PT-91M, a w latach 1998–2002 w Łabędach przebudowano jeszcze 113 czołgów do standardu PT-91MA1. Łącznie zatem w programie Twardy wykorzystano 140 czołgów T-72M1 i T-72A.

PT-91 Twardy

Jednocześnie w latach 90. XX wieku i na początku XXI wieku, w ramach umów rozbrojeniowych i zasadniczych redukcji liczebności Wojska Polskiego, z linii wycofano wszystkie czołgi typoszeregu T-55. Ostatecznie w latach 2001–2002 skreślono z ewidencji ostatnie 800 i tak już nieużytkowane maszyny tego typu w większości skierowano do złomowania. Oznaczało to, że u progu nowego milenium potencjał pancerny SZ RP, teraz już członka NATO (do Paktu Polska została przyjęta w marcu 1999 roku) został uszczuplony o 2/3 swego stanu sprzed dekady, ograniczono do ok. 850 czołgów, za to dość nowych, gdyż pochodzących z krajowej produkcji z lat 1981–2002. Nowych, ale niezbyt już wówczas nowoczesnych, wyraźnie ustępującym zarówno konstrukcjom zachodnim (M1A1 i M1A2 Abrams, Leopard 2A4 i A5, Challenger 1 i 2, C-1 Ariete, Leclerc), jak i czołgom radzieckim, np. typoszeregu T-80. Również znajdująca się w polskich arsenałach przeciwpancerna amunicja czołgowa 3BM-15 kal. 125 mm nie była zbyt zaawansowana techniczne, a jej dostawy zostały praktycznie wstrzymane. W tej sytuacji na początku XXI wieku starano się pozyskać nowe pociski przeciwpancerne dla wozów typoszeregu T-72 i PT-91, czego efektem było opracowanie licencyjnego pocisku podkalibrowego APFSDS-T Ryś, niewdrożonego jednak do wojska w większej ilości.

Wraz z zakończeniem programu zakupu czołgów Twardy (na co wpływ miało zarówno uznanie ich uzbrojenia – działa kal. 125 mm – za nieperspektywiczne w ramach NATO, jak i problemy z dostępnością niektórych podzespołów do konwersji większej liczby maszyn), w latach 2002–2003 zrealizowano – niemal bez kosztów własnych szacowanych na jedynie kilkadziesiąt milionów złotych – pozyskanie 128 czołgów Leopard 2A4 z nadwyżek sprzętowych Bundeswehry. Czołgi te nie były fabrycznie nowe (6 czołgów – rok produkcji 1985, 96 – rok produkcji 1986, 26 – rok produkcji 1987), ale i tak stan ich zachowania był bardzo dobry, a pojazdy nie wymagały zasadniczych remontów przez kolejne 10 lat. Pozwoliło to nie tylko na przezbrojenie jednej brygady pancernej w nowy model czołgu, ale i ponownie podniosło polski potencjał pancerny do blisko 1000 maszyn (w ramach czterech zachowanych dywizji ogólnowojskowych – 1. DZmech, 12. DZmech, 16. DZmech, 11. DKawPanc). Wraz z czołgami pozyskano przy tym kompletne wyposażenie dodatkowe dla pododdziałów dowodzenia i zabezpieczenia brygady, jak również znaczy zapas amunicji kal. 120 mm.

W 2004 roku pozyskiwanie nowych czołgów dla Wojska Polskiego, po raz pierwszy od lat 1992–1994, zostało wstrzymane. Stan ten przeciągnął się następnie do końca pierwszej dekady XXI wieku, godząc wyraźnie w kondycję polskiego sektora przemysłu czołgowego, tym bardziej, że proces jego wdrożenia np. w obsługę serwisową wozów niemieckich przebiegał mało skutecznie, a i same Leopardy 2, jak wspomniano, nie potrzebowały w pierwszych latach służby bardziej zaawansowanych prac serwisowych. Wstrzymanie zakupów nowych czołgów wynikało z przeświadczenia wojskowych planistów, że ich liczba była w owym czasie wystarczająca, a podstawowe założenia – uzyskanie przynajmniej jednej brygady pancernej kompatybilnej sprzętowo w zachodnimi armiami NATO – zostały zrealizowane.

Warto w tym miejscu zwrócić uwagę, że dla czołgów proweniencji wschodniej standardowy okres eksploatacji jest liczony wedle resursu eksploatacyjnego (30 lat) lub w motogodzinach czy przejechanych kilometrach. Resurs ten, dzięki remontom kapitalnym, można wydłużyć. Tymczasem w 2007 roku w Sztabie Generalnym podjęto, a w 2008 roku zakończono, prace nad pierwszym w ramach naszego uczestnictwa w NATO aż 10-letnim programem modernizacji sił zbrojnych, który ujrzał później światło dzienne jako „Program rozwoju Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej w latach 2009–2018”. W ramach stanowiącego jego część programu modernizacji technicznej uwzględniono fakt tylko 30-letniego resursu dla czołgów T-72 oraz wydłużony resurs dla czołgów PT-91 i Leopard 2. Mając na uwadze dalsze redukcje SZ RP, w tym planowane zredukowanie liczby dywizji Wojsk Lądowych z czterech do trzech (poprzez rozformowanie dowództwa 1. Dywizji Zmechanizowanej i wchodzącej w jej skład 3. Brygady Zmechanizowanej, co nastąpiło ostatecznie w 2011 roku) zdecydowano wówczas o częściowej redukcji potencjału najstarszych czołgów T-72 z lat produkcyjnych 1981–1985, rozwiązując w kolejnych latach dwa skadrowane bataliony pancerne (w 2009 roku rozwiązano skadrowany batalion czołgów T-72 w 1. WBPanc, a następnie batalion czołgów 3. Brygady Zmechanizowanej). 54 sztuki wycofanych czołgów T-72 w 2009 roku zostało sprzedane przez Agencję Mienia Wojskowego do, jak podaje to komunikat AMW: „firmie zagranicznej mającej swój oddział w Polsce”.

W 2009 roku Wojsko Polskie, uszczuplone o pierwsze czołgi T-72 wycofane z linii, a następnie sprzedane, miało jeszcze 944 maszyny. I tak wiosną było to 128 czołgów Leopard 2A4, 232 czołgi PT-91 (92 – PT-91, 27 – PT-91M, 113 – PT-91MA1) oraz 584 czołgi typoszeregu T-72 (172 sztuk T-72, 135 sztuk T-72A, 254 sztuk T-72M1, 23 sztuki T-72M1D), przy czym jeszcze w 2009 roku owa pula T-72 została nieco uszczuplona. Plan 2009–2018 zakładał utrzymanie w linii sześciu przeliczeniowych batalionów czołgów T-72, czterech PT-91 oraz dwóch Leopard 2, z możliwością zwiększenia stanów czołgów Leopard 2 poprzez przezbrojenie kolejnej brygady kawalerii pancernej – co było planowane jeszcze w 2007 roku, ale później przez kilka lat nie mogło doczekać się realizacji. Co istotne, nie zamierzano prowadzić żadnych istotnych prac modernizacyjnych ani przy T-72, ani przy PT-91, wstrzymano też pozyskiwanie dla nich nowoczesnej amunicji przeciwpancernej kal. 125 mm. Ponieważ tylko część czołgów T-72M1 nie przekroczyłaby do 2018 roku pełnego okresu eksploatacji obliczonego na 30 lat, rozważano jedynie remonty wozów typoszeregu T-72, tak aby dotrwały one do 2018 roku w liczbie sześciu batalionów przeliczeniowych. Stąd np. w odpowiedzi na interpelację poselską nr 8614 w sprawie sytuacji wojsk pancernych, w kwietniu 2009 roku ówczesny minister obrony narodowej Bogdan Klich pisał: Po wstępnej analizie przeprowadzonej przez wojska lądowe w zakresie potrzeb etatowych pododdziałów czołgów, szkolnictwa i ośrodków zapasowych wynika, że do 2018 r. niezbędne byłoby utrzymywanie w Siłach Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej 379 czołgów T-72, z których 221 przekroczy w tym okresie docelową normę eksploatacji. Miałyby być one utrzymywane w sprawności technicznej do czasu pozyskania czołgu nowej generacji [w latach 2007–2009 oczekiwano, że procedura pozyskiwania owego czołgu nowej generacji zostanie rozpoczęta ok. 2016 roku, a sfinalizowana właśnie w 2018 roku].

Zobacz także: Czołgi Wojska Polskiego

Jak widać już w latach 2007–2008 roku uznano, że potencjał wojsk pancernych w latach 2009–2018 może zostać uszczuplony o ok. 200 najstarszych czołgów T-72 i T-72A, co już w 2009 roku znalazło odzew w pierwszych rozformowaniach skadrowanych batalionów czołgów, jak również sprzedaży 54 sztuk T-72 za granicę. Nie zamierzano ani modernizować T-72, ani czołgów PT-91, mimo np. sygnalizowanych problemów z ich systemami kierowania ogniem, z kolei czołgi Leopard 2 w pierwszej kolejności poddawać jedynie procesom renowacyjnym. W praktyce oznaczało to, że w latach 2004–2010 faktycznie wstrzymano dalszy proces modernizacji wojsk pancernych, uznając, że nabytki z lat 1995–2003 będą w pełni zaspakajać potrzeby armii aż do 2018 roku. Co gorsza, w niewielkim tylko zakresie prowadzono w tym czasie prace remontowe i konserwacyjne przy czołgach rodzimej produkcji, co skutkowało stopniowym, ale wyraźnym spadkiem gotowości bojowej, np. w pododdziałach wyposażonych w PT-91. Wzrastający „nawis remontowy” był zresztą zmorą całych Wojsk Lądowych. Jak wykazała to późniejsza kontrola Najwyższej Izby Kontroli, w latach 2008–2010 polscy czołgiści mieli okazję szlifować swoje umiejętności średnio trzy razy rzadziej niż ich koledzy z zachodnich armii NATO (rocznie nie przejeżdżając na czołgach T-72/PT-91 więcej jak 150–200 km wobec zalecanych 600 km; działonowi tych czołgów oddawali zaś po 10–15 strzałów no rok, w NATO ta norma to 35 pocisków).

Zobacz fotorelację z poligonu 1 brabanckiego batalionu czołgów 34 Brygady Kawalerii Pancernej autorstwa chor. Rafała Mniedło

W grudniu 2010 roku, w ówczesnych jeszcze 12 batalionach pancernych, ośrodkach szkoleniowych i składniach sprzętu znajdowało się z kolei już tylko 901 czołgów. Było to 128 czołgów Leopard 2A4, 232 czołgi PT-91, 133 czołgi T-72, 131 czołgów T-72A, 254 czołgi T-72M1 oraz 23 czołgi T-72M1D. Więcej na temat współczesnego potencjału pancernego Wojska Polskiego można znaleźć w stustronicowym opracowaniu pt. „Czołgi Wojska Polskiego”
Spis treści: Norbert Bączyk, Czołgi Wojska Polskiego, s. 4
Jarosław Wolski, Od Leoparda 2A4 do Leoparda 2PL, s. 32
Tomasz Kwasek, PT-91 Twardy, s. 72

> regulamin