25 listopada 2017

Rosyjskie zagrożenie

Grzegorz Jasiński

czołg T14 Armata (fot. V. Kuzmin)

Od 2007 roku w siłach zbrojnych Federacji Rosyjskiej zachodzą daleko idące zmiany obejmujące m.in. takie dziedziny jak: struktury organizacyjne, sposób użycia sił oraz uzbrojenie, wyposażenie, szkolenie i kwestie socjalne. Daleko idące reformy militarne umożliwiają władzom rosyjskim prowadzenie rewizjonistycznej polityki nie tylko w rejonie tradycyjnej rosyjskiej strefy wpływów, ale również w niedalekiej przyszłości mogą być użyte jako element nacisku na kraje znajdujące się poza nią.

Jedną z najważniejszych zmian w wojskach lądowych jest modernizacja dotychczas wykorzystywanych platform oraz wprowadzenie nowych konstrukcji. Do rangi symbolu tych zmian urosła ciężka gąsienicowa platforma Armata. Zastosowano w niej m.in. bardzo nowoczesne rozwiązania w zakresie ochrony pojazdu, a na jej bazie powstają m.in. czołg T-14, bojowy wóz piechoty (bwp) T-15 i ciężki transporter opancerzony, o czym szerzej można poczytać w numerze specjalnym Wozy Bojowe Świata: Pancerna potęga Rosji. Trwają również prace nad innymi platformami uniwersalnymi – przegubową Arktik, gąsienicową Kurganiec (przeznaczoną dla bwp Kurganiec-25 i dla transportera opancerzonego o tej nazwie) i kołową Bumierang.

Mimo zakrojonej na szeroką skalę modernizacji dane dotyczące rozformowywania jednostek i wymianie sprzętu oraz zastępowaniu go nowszymi konstrukcjami należy traktować bardzo ostrożnie. Wraz z rozpoczęciem konfliktu ukraińskiego nastąpiło bowiem daleko idące  uszczelnienie informacji o sytuacji w armii i wprowadzanych zmianach. Pojawiły się również liczne materiały o charakterze dezinformacyjnym. Powoduje to, że wbrew pewnym wyobrażeniom obecnie nie są znane prawdziwe możliwości mobilizacyjne związków taktycznych, jak również nie w pełni jest znany potencjał sprzętu znajdującego się w armii rosyjskiej, czego doskonałym przykładem jest sprzęt pancerny. O ile stosunkowo precyzyjnie można określić liczbę czołgów pozostających obecnie w linii, w tym także czołgów T-90, czemu został poświęcony nr 7/2016 Wozów Bojowych Świata, o tyle niemal niemożliwe jest jednoznaczne określenie potencjału mobilizacyjnego. W istniejących jednostkach oraz tych, których  rozwinięcie przewiduje się w bardzo krótkim czasie liczbę czołgów szacuje się na 3 tys., w tym 1600 z kamerami termalnymi. Liczbę wozów, które mogą osiągnąć gotowość bojową, a są składowane w bazach przechowywania  oraz naprawy broni i techniki  ocenia się na 1400 czołgów. Oszacowanie dalszych kategorii mobilizacyjnych ze względu na utajnione dane jest już jednak niemalże niemożliwe i tylko można domniemywać, że jest to między 1300–1600 wozów, które mogłyby zostać wystawione w ciągu roku od ogłoszenia mobilizacji. Do tego jednak dochodzi również kategoria wozów oficjalnie wycofanych z arsenału Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej oraz składowanych w Centralnych Bazach Rezerwy Czołgów, a dotyczy to tysięcy czołgów rodzin: T-62, T-64, T-72 oraz T-80. W 2014 roku w trybie alarmowym zdołano przetransportować w rejon Donieckiej Republiki Ludowej i Ługańskiej Republiki Ludowej aż 80 czołgów T-64 dla dwóch brygad zmotoryzowanych. Na przełomie 2016 i 2017 roku strona rządowa w Syrii otrzymała zaś z rosyjskich zapasów pewną partię czołgów T-62M, oficjalnie przecież już dawno wycofanych ze służby. Dlatego też na podstawie bardzo ostrożnych szacunków niektórzy przypuszczają, że z tego źródła można w trakcie mobilizacji uzyskać około 3 tys. sprawnych i zdatnych do walki maszyn. Powyższy przykład pancernego potencjału Federacji Rosyjskiej pozwala sądzić, że możliwości szybkiego rozwinięcia mobilizacyjnego, jak i liczebność sił,  na wypadek konfliktu może być znacząco wyższa od tej, która jest podawana w oficjalnych dokumentach. Zjawisko to dotyczy zaś wszystkich rodzajów sił zbrojnych. Bardzo wnikliwą analizę tego zagadnienia mogą Państwo znaleźć w przywołanym już tutaj numerze specjalnym Wozy Bojowe Świata: Pancerna potęga Rosji (http://sklep.wozybojowe.pl)

> regulamin