25 września 2017

1 Dywizja Pancerna pod Falaise

Krzysztof Fudalej

1 Dywizja Pancerna Falaise

Bijcie się tak, jak bił się zawsze żołnierz polski w ciągu całej naszej historii. Bijcie się twardo i po rycersku. (…) I pamiętajcie wszyscy o jednym – żołnierz polski bije się o wolność wielu narodów – ale umiera tylko dla Polski. Wierzymy wszyscy, że z trudu naszego i znoju Polska powstanie by żyć.

Rozkaz gen. bryg. Stanisława Maczka, 6 sierpnia 1944 r.

 

Po przerwaniu frontu w zachodniej Normandii pod koniec lipca 1944 r., amerykańskie wojska szybko posuwały się do przodu, zajmując na początku sierpnia Półwysep Bretoński i docierając na południu do Loary, a na wschodzie do Le Mans. Chcąc odciąć nacierające oddziały, Niemcy postanowili przeprowadzić 7 sierpnia kontruderzenie pod Mortain. Próba ta załamała się, w dużym stopniu dzięki atakom lotnictwa aliantów. W wyniku tych wydarzeń, gdy 13 sierpnia niemieckie oddziały zaprzestały działań ofensywnych, 7 Armia (SS-Obergruppenführer Paul Hausser) i 5 Armia Pancerna (generał wojsk pancernych Heinrich Eberbach) zajmowały obszar przypominający kształtem worek, rozciągający się w przybliżeniu od Falaise na północy, przez Mortain na zachodzie, po Argentan na południu. Dawało to wojskom alianckim możliwość okrążenia znacznej części niemieckich wojsk polowych we Francji. Od czoła miały być one wiązane przez 2 Armię Brytyjską (generał porucznik Miles Dempsey) oraz 1 Armię Amerykańską (generał porucznik Courtney Hodges), podczas gdy na skrzydłach miały uderzyć i zamknąć worek: od południa 3 Armia Amerykańska (generał porucznik George S. Patton), a z północy 1 Armia Kanadyjska (generał porucznik Henry Crerar), w której składzie znalazła się polska 1 Dywizja Pancerna generała brygady Stanisława Maczka.

Pierwsze oddziały 1 DPanc wylądowały we Francji 29 lipca 1944 r., a ostatnie 5 sierpnia 1944 r. W Normandii dywizję włączono w skład kanadyjskiego 2 Korpusu z 1 Armii Kanadyjskiej, który miał przełamać niemiecki front w ramach drugiej fazy operacji „Totalize”. Polska jednostka weszła do walki 8 sierpnia, nacierając, wraz z kanadyjską 4 DPanc, w kierunku Falaise. Mimo silnego wsparcia lotniczego i artyleryjskiego do 12 sierpnia nie zdołano w pełni przełamać niemieckiej obrony oddziałów z m.in. 12 DPanc SS „Hitlerjugend”, 101 Batalionu Czołgów Ciężkich SS oraz 85, 89 i 272 DP.

Po odpoczynku i uzupełnieniu strat, 14 sierpnia dywizja ponownie ruszyła do natarcia z pozycji położonych na północ od Falaise. Już 15 sierpnia żołnierze 10 Pułku Strzelców Konnych, 1 i 2 Pułku Pancernego oraz 10 Pułku Dragonów opanowali przeprawy przez rzekę Dives pod Jort i Vendeuvre. Kolejnego dnia rozpoczęto natarcie w kierunku Trun, wychodząc na linie odwrotu wojsk niemieckich. 17 sierpnia, późnym popołudniem, generał Maczek otrzymał rozkaz zdobycia Chambois, będącego ważnym węzłem drogowym, co pozwoliłoby zamknąć okrążenie wokół niemieckich oddziałów. Następnego dnia 2 Pułk Pancerny, 8 Batalion Strzelców oraz dywizjon przeciwpancerny 1 DPanc zajęły, położone na północny wschód od Trun, Les Champeaux, podczas gdy Batalion Strzelców Podhalańskich obsadził wzgórze 258 na płd.-zach. od tej miejscowości. W tym czasie 10 Pułk Strzelców Konnych dotarł późnym popołudniem do silnie bronionego przez nieprzyjaciela Chambois.

19 sierpnia zgrupowanie majora Aleksandra Stefanowicza (1 Pułk Pancerny wsparty dwoma kompaniami Batalionu Strzelców Podhalańskich) zajęło Coudehard oraz północny szczyt wzgórza 262 – Mont Ormel. Ze względu na silne ataki przeciwnika nie zdołano jednak zdobyć jego południowego szczytu. Całe wzniesienie nazwano, ze względu na układ poziomic na mapie, Maczugą. Zdołano też zaskoczyć i zniszczyć niemiecką kolumnę wycofującą się szosą.

Wieczorem w ten rejon dotarła grupa bojowa dowodzona przez ppłk. dypl. Stanisława Koszutskiego (2 Pułk Pancerny i 8 Batalion Strzelców), a Codehard obsadził 9 Batalion Strzelców. Ponieważ generał Maczek został odcięty, wraz ze sztabami dywizji i obu brygad, od wałczących oddziałów, to zgodnie z jego rozkazem dowodzenie nad całością sił polskich na „Maczudze” objął najstarszy stopniem ppłk dr Zdzisław Szydłowski.

Tymczasem zgrupowanie majora Władysława Zgorzelskiego (10 Pułk Dragonów i 24 Pułk Ułanów), wspierane przez 10 Pułk Strzelców Konnych, zdołało zająć wieczorem Chambois, a następnie nawiązało łączność z Amerykanami podchodzącym do miejscowości od południa. Był to 2 batalion 359 pp z 90 DP. Oznaczało to, że polskie oddziały znalazły się na ostatnich, prowadzących z kotła, niemieckich drogach odwrotu. Celny ogień z „Cromwelli” i armat przeciwpancernych – pisał po latach Franciszek Skibiński – rozbił z najbliższego dystansu nieprzyjacielskie wozy bojowe i dosłownie skosił atakująca piechotę. Pozostali przy życiu Niemcy zalegli pod strasznym ogniem Polaków i wreszcie nie wytrzymali napięcia. Całe plutony i kompanie wystawiały białe flagi i z podniesionymi rękoma poddawały się strzelcom konnym.

20 sierpnia rano, 1 Pułk Pancerny i 9 Batalion Strzelców próbowały, bez powodzenia, uchwycić południowy szczyt „Maczugi”. Przez cały dzień oddziały 1 DPanc były celem zaciętych ataków. Z zachodu uderzały oddziały próbujące wydostać się z okrążenia, wśród których znajdowały się m.in. pozostałości ośmiu dywizji pancernych. Ze wschodu spieszył im z odsieczą 2 Korpus Pancerny SS. Ze względu na oddalenie oddziałów kanadyjskich na północnym-zachodzie i amerykańskich na południu przez pozostałe luki przemykały grupy niemieckich żołnierzy, co spowodowało że polskie oddziały same znalazły się w okrążeniu. Zostały one odcięte nie tylko od dostaw zaopatrzenia ale i od dowództwa dywizji. Obrońców wspierała przez cały czas, znajdująca się za pozycjami Kanadyjczyków, artyleria dywizyjna wraz z przydzielonym kanadyjskim 4 Pułkiem Artylerii. Jej ogniem kierowali obserwatorzy artyleryjscy znajdujący się na „Maczudze”.

Odcięcie polskich oddziałów od dostaw zaopatrzenia zaczęło dawać się we znaki już 20 sierpnia, a większość zrzutów lotniczych trafiała w ręce nieprzyjaciela oraz Kanadyjczyków broniących Trun, a tylko drobna ich cześć wylądowała w Chambois. Problem stanowiła też duża ilość jeńców oraz rannych, których nie można było ewakuować. Odsiecz pierwszych oddziałów kanadyjskiej 4 DPanc nadeszła dopiero popołudniem 21 sierpnia, gdy niemieckie ataki straciły swą siłę i stały się nieskoordynowane. 23 sierpnia 1 DPanc została zluzowana i przeszła do odwodu.

W trakcie walk, od 8 do 21 sierpnia, 1 DPanc wzięła do niewoli ponad 5 tysięcy niemieckich żołnierzy, w tym dowódcę LXXXIV Korpusu Armijnego – generała porucznika Otto Elfeldta i 140 oficerów. Jeńcy ci pochodzili z 16 różnych wielkich jednostek. Zdobyto lub zniszczono co najmniej 55 czołgów i pojazdów pancernych, 44 działa, 38 transporterów opancerzonych, 207 pojazdów mechanicznych oraz 152 pojazdy konne. Straty polskich oddziałów wyniosły natomiast 325 zabitych, 1002 rannych oraz 114 zaginionych.

Utrzymanie przez 1 DPanc jej pozycji odegrało kluczową rolę w bitwie pod Falaise, ponieważ stanowiły one „korek” pierścienia okrążenia. Choć części niemieckich oddziałów udało się wydostać, to utraciły one większość sprzętu i ludzi, a co za tym idzie – też, czasowo, zdolność bojową – np. większość dywizji pancernych wydostała się z kotła, mając zaledwie kilkuset żołnierzy i co najwyżej kilkanaście czołgów, a połowa z nich straciła cały swój sprzęt pancerny.

22 sierpnia 1944 r. w rozkazie nr 18 Naczelny Wódz pisał: Podaję do wiadomości pismo Pana Prezydenta RP nadesłane na moje ręce – z okazji zwycięskich walk 1. Dywizji Pancernej w Normandii:

Panie Generale,

Uprzejmie proszę Pana Generała o przesłanie Dowódcy i żołnierzom 1. Dywizji Pancernej moich słów uznania za ich dzielność żołnierską i ofiarne walki na bitewnych polach Normandii.

W chwili gdy bohaterska Warszawa krwawi się w boju z barbarzyńskim najeźdźcą o swoją i Polski wolność – jest dla Niej krzepiącym dowód niezłomnej, zwycięskiej woli żołnierza polskiego w walce Zjednoczonych Narodów na polach Francji. Poległym Cześć!

Wł. RACZKIEWICZ.

Naczelny Wódz (-) SOSNKOWSKI Generał Broni

 

Stanisław Maczek

Urodził się 31 marca 1892 r. w Szczercu. W czasie studiów na Wydziale Filozofii i Filologii Polskiej Uniwersytetu Lwowskiego wstąpił do Związku Strzeleckiego. Podczas I wojny światowej, będąc oficerem elitarnego 2 Tyrolskiego Pułku „Kaiser-Jäger”, walczył głównie na froncie włoskim. W okresie walk o niepodległość i granice dowodził kolejno: kompanią krośnieńską, tzw. lotną kompanią szturmową 4 DP, a następnie batalionem szturmowym 1 Dywizji Jazdy. W okresie międzywojennym pełnił służbę w sztabach 20 i 5 DP, dowodził batalionem 26 pp, a po ukończeniu III kursu doszkolenia w Wyższej Szkole Wojennej w 1924 r. został szefem Ekspozytury nr 5 Oddziału II SG we Lwowie. W 1927 r. został zastępcą dowódcy 76 pp, a w 1930 r. – dowódcą 81 pp, by w 1935 r. objąć funkcję dowódcy piechoty dywizyjnej 7 DP. W październiku 1938 r. został mianowany dowódcą 10 BK – pierwszej w pełni zmotoryzowanej jednostki Wojska Polskiego. Podczas kampanii wrześniowej 1939 r. na jej czele toczył walki odwrotowe od 1 do 17 września 1939, by 19 września przekroczyć granicę polsko-węgierską. Po przedostaniu się do Francji zorganizował tam zawiązek polskiej wielkiej jednostki pancerno-motorowej, której część, pod nazwą 10 BKPanc, wzięła udział w kampanii francuskiej 1940 r. Następnie w Wielkiej Brytanii stanął na czele 2 Brygady Strzelców, przemianowanej na 10 BKPanc, by w lutym 1942 r. zostać dowódcą nowo formowanej 1 DPanc. Jednostką tą dowodził z powodzeniem w latach 1944–1945 podczas walk na terytorium Francji, Belgii, Holandii i Niemiec. 23 maja 1945 r. objął stanowisko dowódcy I Korpusu Pancerno-Motorowego, a 1 czerwca został awansowany do stopnia generała dywizji. Po wojnie pozostał na emigracji w Edynburgu w Wielkiej Brytanii. Pozbawiony emerytury wojskowej, pracował jako sprzedawca, a potem jako barman. Angażował się w życie emigracji, m.in. kierując Związkiem Kół Oddziałowych 1 DPanc. Otrzymał liczne odznaczenia zarówno polskie, jak i zagraniczne. Został też honorowym obywatelem Bredy, a na jego cześć nazwano liczne ulice i place. W 1990 r. został awansowany przez prezydenta RP na uchodźstwie do stopnia generała broni. Zmarł 11 grudnia 1994 r. w Edynburgu

> regulamin