25 września 2017

Czołgi Wojska Polskiego

czołg Leopard

Parafrazując wypowiedź kanclerza Bismarcka, siły pancerne Wojska Polskiego nie są dziś ani tak silne, ani tak słabe, na jakie wyglądają. Z jednej bowiem strony wciąż – mając na formalnym wyposażeniu wojsk przeszło 750 czołgów, a także kolejnych 200 czekających na sprzedaż – Siły Zbrojne Rzeczypospolitej Polskiej (SZ RP) dysponują dziś większą liczbą czołgów niż Niemcy, Francja i Włochy razem wzięte. Z drugiej strony mamy dosłownie tylko kilka w pełni ukompletowanych, przeszkolonych i dobrze zgranych pododdziałów pancernych, czyli batalionów czołgów w relatywnie wysokiej gotowości bojowej. Jeśli bowiem myślimy o rzeczywistym potencjale bojowym, sama liczba czołgów w ogólnej puli stanów ewidencyjnych armii ma drugorzędne znaczenie. Ważniejsze od niej są: poziom sprawności sprzętu, poziom ukompletowania stanów osobowych, poziom wyszkolenia pododdziałów, wydajna logistyka, w tym zapasy amunicji, zaplecze remontowe itp. Dopiero uwzględnienie wszystkich tych czynników – tworzących razem funkcjonalny system – pozwala na ocenę aktualnego potencjału wojska w określonej dziedzinie.

Należy wyraźnie podkreślić, że wojska pancerne i zmechanizowane wchodzące w skład Wojsk Lądowych naszej armii, od wielu lat są beneficjentem licznych programów modernizacyjnych. Na czołgi wydawało się i wydaje w Polsce setki milionów złotych. Mało tego, mimo stopniowej degradacji wciąż istnieje w naszym kraju relatywnie rozbudowana sieć zakładów przemysłowych oraz kooperantów związanych z bieżącą obsługą, remontami, wreszcie modernizacją sprzętu pancernego. Dynamika inwestycji w broń pancerną, zwłaszcza obserwowana w latach 2013–2015, nie ma analogii, co najmniej od lat 80. XX wieku, gdy Polska była członkiem Układu Warszawskiego (formalnie Układ o Przyjaźni, Współpracy i Pomocy Wzajemnej), a efekty tych działań powinny być widoczne ok. 2020 roku w postaci dysponowania przez Wojsko Polskie ok. 250 nowoczesnymi czołgami Leopard 2 oraz krajowym zapleczem ich obsługi, uzupełnianych jeszcze 230 przestarzałymi już czołgami PT-91. Co prawda wciąż będzie to liczba bardzo mała w stosunku do oczekiwań i potencjalnych zagrożeń, ale paradoksalnie to właśnie wtedy SZ RP będą dysponować znacznie bardziej efektywnym potencjałem w tym względzie niż ma to miejsce obecnie. Po 2020 roku, z racji wyczerpywania się resursów i niskiej wartości bojowej, z arsenałów powinny zacząć znikać ostatnie wozy T-72M1, które przynajmniej częściowo mają zostać zastąpione przez konstrukcję wozu bojowego nowego pokolenia, dziś znanego pod kryptonimem „Gepard”, lub po prostu zostaną wycofane bez następcy.

Więcej o współczesnych siłach pancernych znajdujących się na wyposażeniu Sił Zbrojnych RP, ich potencjale, problemach, jak i perspektywach można przeczytać w najnowszym numerze Wozów Bojowych Świata: Czołgi Wojska Polskiego

> regulamin