23 listopada 2017

T-22 czyli „Tank Grotte” lub TG-1

Dawid Balcerak

Czołg Grottego, czyli niemiecki akcent w przedwojennych siłach pancernych ZSRR

Na przełomie lat 20. i 30. XX wieku w ZSRR narodziła się koncepcja nowego czołgu pola bitwy. Masa konstrukcji nie mogła przekraczać 20 ton. Z założenia pojazd miał poruszać się z prędkością maksymalną 40 km/h, a grubość jego pancerza wynosić miała od 15 do 30 mm.  Osobą odpowiedzialną za nowy projekt został Edward Grotte – niemiecki inżynier, który współpracował z konstruktorami z ZSRR od 1928 roku. Prace nad nowym pojazdem prowadzono w zakładach „Bolszewik” w Leningradzie. Tam właśnie powstał prototypowy czołg T-22 (nazywany też jako „Tank Grotte” bądź TG-1). Prace nad owym prototypem planowano zakończyć w 1930 roku. Problemy z jednostką napędową sprawiły jednak, że pojazd zjechał z taśmy produkcyjnej dopiero latem następnego roku.

T-22 ważył 28,5 tony i został wyposażony w dwie wieże umiejscowione jedna na drugiej. Pierwsza, większa, była uzbrojona w działo A-19 kal. 76,2 mm (konstrukcji P. Siaczintowa, które było stworzone na podstawie działa przeciwlotniczego wz. 1914/1915), a druga w działo PS-2 kal. 37 mm (mogło ono prowadzić ogień przeciwlotniczy). Dodatkowe uzbrojenie stanowiły karabiny maszynowe Maxim wz. 1919 kal. 7,62 mm, które umiejscowiono po bokach i z tyłu dolnej sekcji. Należy przyznać, że jak na owe czasy był to dość silny zestaw środków ogniowych. Części czołgu były montowane ze sobą za pomocą spawów, a nie nitów. Grubość pancerza dochodziła aż do 50 mm (mimo zakładanych 30 mm). Ściany boczne miały grubość 16 mm, a ściana tylna, podłoga i strop kadłuba miały około 10 mm grubości. Zawieszenie składało się z pary kół napędowych, pary kół napinających, 10 dużych kół nośnych oraz ośmiu mniejszych, podtrzymujących gąsienice. Część elementów zawieszenia była chroniona płytami pancernymi. Ostatecznie za jednostkę napędową obrano silnik konstrukcji samego Edwarda Grotte o mocy 300 koni mechanicznych. Załogę czołgu stanowiło pięć osób: kierowca i strzelec (miał on prawdopodobnie pełnić także rolę radiooperatora) znajdowali się w przedniej części kadłuba. W większej wieży swoje stanowiska mieli celowniczy oraz ładowniczy, którzy mieli do dyspozycji oprócz głównego działa, trzy karabiny Maxim. W górnej, mniejszej wieży znajdował się dowódca, który pełnił także rolę ładowniczego i celowniczego działa kal. 37 mm. Należy zauważyć, że rozwiązanie to ograniczało możliwość skutecznego dowodzenia czołgiem.

Konstrukcja T-22 charakteryzowała się relatywnie niską sylwetką (w najwyższym punkcie 2.84 m wysokości). Zastosowano też nowoczesny układ pneumatyczny, ale sprawiał on wiele kłopotów. Dodatkowo, podczas prac nad prototypem, doszło do uszkodzenia wieży podstawowej. Postanowiono przyspawać ją na stałe do kadłuba i dopiero później zająć się tym problemem (ostatecznie kwestii tej nie rozwiązano). Czołg mógł zabrać ze sobą 50 pocisków do działa A-19 kal. 76,2 mm , 300 pocisków do działka PS-2 kal. 37 mm oraz 5000 naboi do karabinów maszynowych Maxim.

W dniach 27 czerwca – 1 października 1931 roku testowano prototyp. Podczas prób czołg rozwijał prędkość 34 km/h (zarówno do przodu jak i do tyłu). Dysponował dobrą zwrotnością, a zastosowanie wspomagania pozwalało na łatwiejsze kierowanie pojazdem. Nie wszystko działało jednak dobrze. Podczas prób uszkodzeniu uległ układ wspomagania pneumatycznego. Drobne usterki pojawiły się także w układzie hamulcowym. Zwrócono też uwagę na małą przestrzeń głównej wieży, która uniemożliwiała jednoczesne strzelanie z działa kal. 76.2 mm i karabinów maszynowych. Czołg był bardzo skomplikowany technicznie i trudny w utrzymaniu.

> regulamin