19 października 2018

Czołg K2

Michał Nita

Historia K2

Pierwsze prace nad czołgiem K2 zapoczątkowano już w 1993 roku. Mimo, że czołg K1 był wówczas konstrukcją stosunkowo nową i spełniającą wymagania sił zbrojnych, decydenci koreańscy uznali, że powoli należy zacząć myśleć nad kolejnym, jeszcze bardziej zaawansowanym własnym czołgiem. Niemałym bodźcem do rozpoczęcia nad nim prac było przyjęcie do służby w armii francuskiej czołgu Leclerc. Uznano go za wzorzec dla własnej konstrukcji. Przed rozpoczęciem prac sformowano wymagania jakim miał sprostać kolejny rodzimy czołg. Zgodnie z nimi:

  • jego obsadę miała stanowić załoga składającą się z trzech żołnierzy;
  • miał być uzbrojony w armatę kal. 120 mm, która w porównaniu z armatą zastosowaną w czołgu K1A1 miała mieć dłuższą lufę;
  • nowy wóz miał mieć możliwości prowadzenia działań bojowych o każdej porze doby oraz być wyposażony w system kierowania ogniem i system zarządzania polem walki;
  • czołg miał mieć możliwość prowadzenia celnych strzelań w czasie jazdy;
  • przewidywane do zastosowania opancerzenie miało chronić go przed różnymi środkami rażenia, w tym przeciwpancernymi pociskami kierowanymi;
  • ważną cechą miała być możliwość pokonywania przeszkód wodnych po ich dnach;
  • czołg miał być wyposażony w układ ochrony ABC oraz układ ppoż. i przeciwwybuchowy;
  • konstrukcja powinna być podatna na przyszłe modernizacje.

Według niektórych źródeł Koreańczycy rozważali zastosowanie do napędu czołgu silnika z turbiną gazową. Jak wiadomo silnik taki zastosowano w amerykańskim Abramsie. Jego ważnymi cechami są: niezawodność, łatwość uruchomienia w niskich temperaturach oraz, w porównaniu z silnikiem tłokowym, niższy poziom hałasu, dzięki czemu możliwe jest bardziej skryte przemieszczanie się. Ostatecznie jednak Koreańczycy nie zdecydowali się na wprowadzenie tegoż pomysłu w życie. Uznano bowiem, że bardzo ważnym argumentem przemawiającym przeciwko turbinie jest jej duże zużycie paliwa. Ponadto pojawiły się propozycje, aby przyszły wóz bojowy był uzbrojony w armatę kal. 140 mm. Prace nad takimi działami były wówczas prowadzone na Zachodzie i ten właśnie kaliber wskazywano jako docelowy dla czołgów IV generacji. Pomysł ten najprawdopodobniej pojawił się w Korei zapewne dlatego, że w owym czasie trwał eksperymentalny program modernizacji Leoparda 2 i zamierzano uzbroić go w armatę o identycznym kalibrze. W pierwszej połowie lat 90. przygotowano nawet prototyp czołgu Leopard 2 z wieżą T19, uzbrojoną w armatę kal. 140 mm. Ładowanie nabojów miało być automatyczne. Jednakże jak powszechnie wiadomo, pomysł ten ostatecznie upadł i w żadnym kraju nie wdrożono armaty czołgowej tego kalibru.

Tymczasem po sprawdzeniu prawidłowości sformowania wymagań i ich oficjalnym zatwierdzeniu, rozpoczęto w 1995 roku Korei prace nad przyszłym czołgiem. Przez około 10 lat koreańskie ministerstwo obrony nie chwaliło się tym programem. Pierwszy rysunek nowego wozu opublikowano dopiero w 2004 roku, a więcej szczegółów na temat przygotowywanego czołgu ujawniono jesienią następnego roku. Wówczas oficjalnie poinformowano, że po zakończeniu prac projektowych przygotowano pierwsze dwa prototypy, znane jako ATR (Automotive Test Rig) i FTR (Firepower Test Rig). Oprócz obu oznaczeń indywidualnych można było spotkać ich wspólne oznaczenie: KFMBT (Korean Future Main Battle Tank) lub KNMBT (Korean New Main Battle Tank).

Próby ATR i FTR rozpoczęły się w 2003 lub w 2004 roku. Przy użyciu pierwszego z nich przeprowadzono wstępne badania silnika, układu napędowego, układu jezdnego itp. Natomiast drugi z nich posłużył do przeprowadzania strzelań z armaty i testów systemu kierowania ogniem. Badania obu prototypów zakończyły się w lutym 2007 roku. Oprócz obu wspomnianych wozów, przewidziano jeszcze zbudowanie trzech kolejnych prototypów należących do drugiej serii. Nosiły one wspólne oznaczenie XK2. Oprócz niego otrzymały jeszcze dodatkowe, indywidualne oznaczenia: PV1, PV2 i PV3. Prototypy te były przeznaczone do uczestnictwa w tzw. fazie określanej jako FSED – full scale engineering development, co można przetłumaczyć jako ,,pełna skala rozwoju inżynieryjnego’’. Z ich udziałem planowano przeprowadzić dalsze testy, poprzedzające próby wojskowe. Wspomniane trzy prototypy miały być gotowe w pierwszej połowie 2007 roku. Ich testy przeprowadzono m.in. na poligonie Mugeon-Ri w pobliżu Paju. Wcześniej, w sierpniu 2006 roku, poinformowano, że nowy czołg najprawdopodobniej będzie napędzany pochodzącym z Niemiec silnikiem MTU. Także niemiecki miał być zastosowany w wozie układ przeniesienia napędu. Nadzór nad pracami sprawowała koreańska South Korean Agency for Defense Development, zajmująca się rozwojem obronności. Podczas testów przeprowadzano strzelania z armaty i karabinów. Odbywały się one także w czasie jazdy. Podczas prób prototypy jeździły również po różnych rodzajach podłoża. Ponadto przeprowadzano testy określające odporność opancerzenia na uderzenia pocisków oraz testy określające odporność wozu na wybuchy min. Próby prototypów odbywały się także w warunkach zimowych. Patrząc na nowy koreański czołg można odnieść wrażenie, że konstruktorzy z Korei byli wyraźnie zainspirowani francuskim Leclercem.

Według informacji z jesieni 2006 roku ministerstwo obrony Korei przewidywało zamówienie co najmniej 500 wozów. Niektóre źródła wspominały nawet o 680. Dwa lata później poinformowano, że w związku z kryzysem finansowym nie jest wykluczony zakup mniejszej ilości czołgów. Także w 2006 roku podano do wiadomości, iż produkcja najnowszego koreańskiego czołgu rozpocznie się najpóźniej w 2011 roku. Natomiast już w 2012  roku w armii Korei miały się znaleźć pierwsze pododdziały pancerne (bataliony) składające się wyłącznie z czołgów K2. Jednakże zamiar ten nie został zrealizowany zgodnie z tym harmonogramem, a pierwsze K2 przekazano siłom zbrojnym dopiero w 2014 roku. W sierpniu 2014 roku koreańskie media poinformowały, że zakończona została procedura wdrażająca czołg do służby. Wkrótce rozpoczęły się też szkolenia żołnierzy.

Czołgi K2 są produkowane w zakładach podległych pod firmę Hyundai Rotem. Obecnie maszyny takie są na uzbrojeniu m.in. pododdziałów pancernych 20. Dywizji Piechoty. Nie jest jednak możliwe ustalenie ile dokładnie czołgów K2 znajduje się aktualnie w jednostkach liniowych. Podawane są niekiedy informacje, że w najbliższej przyszłości planowane jest dostarczenie wojsku ponad 100 wozów, a pierwsza seria produkcyjna liczyć ma ich łącznie 400.

Oznaczenie czołgu, czyli K2, oznacza, że jest to kolejny, po K1, powstały w Korei wóz bojowy tego rodzaju. Litera K oznacza oczywiście czołg koreański. Niekiedy jest on znany także pod nazwą ,,Czarna Pantera’’. Wiosną 2007 roku informowano o możliwości opracowania na bazie czołgu K2 bezzałogowego wozu rozpoznawczego. Wówczas podano do informacji, że jeśli faktycznie powstanie, będzie nosił nazwę XAV.

> regulamin