25 września 2017

Hetzery przeciw Powstaniu Warszawskiemu

Norbert Bączyk

2 sierpnia 1944 roku Polacy obezwładnili w Warszawie, przy placu Napoleona, pancerne działo samobieżne 7.5 cm Panzerjäger 38(t) Hetzer. Wóz ten początkowo służył jako element barykady, nieco później został wyremontowany, stając się „Chwatem”. Pojazd ten pochodził z Armee-Panzerjäger-Abteilung 743. Jednostka ta, dosłownie 743. batalion łowców czołgów, został sformowany w listopadzie 1943 roku na bazie dwóch kompanii z Pz.Jg.Abt. 321 oraz kompanii z Pz.Jg.Abt. 260. Jak sama nazwa wskazuje był to „armijny“ batalion przeciwpancerny, w odróżnieniu od podobnych batalionów z przydomkiem „Wojsk Lądowych“ (Heeres). Przydomek „Armee“ oznaczał, że jednostka miała początkowo charakter improwizowany – powstała już bezpośrednio dla Armii Wschodniej (Ostheer – ta część Heer, która walczyła na froncie wschodnim i podlegała operacyjnie OKH), a nie formalnie w Niemczech do dyspozycji OKW, a do jej stworzenia wykorzystano kompanie przeciwpancerne wchodzące pierwotnie w skład dywizji piechoty. Uzbrojeniem A.Pz.Jg.Abt. 743 były od początku samobieżne działa przeciwpancerne Marder III. Etatowo każda kompania przeciwpancernych dział samobieżnych miała 14 wozów bojowych (etat K.St.N. 1148d wedle korekty z 30 czerwca 1943 roku – 2 wozy w dowództwie i trzy kompanie po 4 działa samobieżne), zaś w dowództwie batalionu znajdowały się trzy pojazdy (K.St.N. 1155d). Razem batalion dysponował etatowo 45 wozami. Jednostka pozostawała na froncie wschodnim do lipca 1944 roku, kiedy to jej resztki wraz z 2. Armią wycofywały się z Białorusi do Polski.

Tymczasem 25 lipca 1944 roku została ponownie skierowana na front 9. Armia Wehrmachtu, niespełna miesiąc wcześniej zniszczona pod Bobrujskiem. Powierzono jej zadanie obrony środkowej linii Wisły, w tym obszaru Warszawy. Wedle wytycznych OKH, do dyspozycji armii miał przejść A.Pz.Jg.Abt. 743, jednakże po wcześniejszym odtworzeniu. Batalion wycofano w międzyczasie z 2. Armii i skierowano do Mławy, gdzie na tamtejszym poligonie Wehrmachtu miał pobrać nowy sprzęt. Były to zupełnie nowe, nie używane jeszcze bojowo wozy le.Panzerjäger 38(t) Hetzer. Na miejscu przezbrojono w nie 1. i 2. kompanię, kierując następnie koleją do Warszawy. 1 sierpnia w gotowości bojowej znajdowały się 24 wozy Hetzer. Nie ma pewności, czy działa samobieżne batalionu łowców czołgów weszły do walki już wówczas, ale najpóźniej od rana 2 sierpnia obie kompanie działały już na ulicach Warszawy.

Działa Hetzer, przemieszczając się siłami plutonów lub pół-plutonów (2 działa) operowały w pierwszych dniach sierpnia w różnych częściach Warszawy, w pierwszej kolejności mając za zadanie docierać do odizolowanych punktów oporu niemieckiego – dowozić tam zaopatrzenie, eskortować inne pojazdy, wspierać je ogniem oraz ostrzeliwać pozycje powstańcze. Wozy korzystały z głównych arterii – Alei Jerozolimskich i 3-go Maja, Marszałkowskiej, Nowego Światu, Towarowej, Górczewskiej, Leszno, skąd starały się skręcać w boczne ulice, docierając we wskazane rejony. Głównym obszarem działań A.Pz.Jg.Abt. 743 było Śródmieście. Niemcy wzmocnili pancernymi działami samobieżnymi obsadę tzw. dzielnicy rządowej w rejonie placu Marszałka Piłsudskiego (wówczas Adolf-Hitler Platz), skąd wspierali nimi własne placówki na Nowym Świecie czy też ostrzeliwali stanowiska powstańcze na placu Teatralnym, przedpolu Starego Miasta czy okolicach Ogrodu Saskiego. Hetzery wspierały również ewakuację Poczty Głównej na placu Napoleona. Tutaj właśnie 2 sierpnia powstańcom udało się unieszkodliwić i zdobyć jeden taki pojazd, wykorzystany następnie do wzmocnienia barykady (potem wyremontowany, otrzymał nazwę „Chwat”). Jego całkowitą utratę (Totalausfalle) odnotowano jeszcze tego samego dnia w Panzerlage 9. Armii (raport dzienny o sprzęcie pancernym). Wedle meldunków z 3 i 4 sierpnia w gotowości bojowej pozostawało wszystkich pozostałych 27 pojazdów, a zatem niemieckie działa samobieżne dość bezkarnie operowały po ulicach Warszawy, nie ponosząc dalszych strat. Dopiero 5 sierpnia potencjał uderzeniowy bataliony obniżył się do 23 dział, zaś 6 sierpnia do 22 i taką też liczbą wozów operował stale do 10 sierpnia, kiedy to w gotowości do walki pozostało 20 Hetzerów. Najniższa wartość – 13 dział w pełnej gotowości – odnotowano 11 sierpnia. W międzyczasie oczekiwano na działa dla 3. kompanii oraz 3 pojazdy dla dowództwa batalionu. 4 sierpnia na stację kolejową Błonie dotarł pociąg wiozący 40 żołnierzy tej kompanii, ale jeszcze bez dział samobieżnych. One same zostały z kolei załadowane 3 sierpnia do pociągu w Angerburgu (17 Hetzer i 7 dodatkowych dział Marder jako uzupełnienie dla kompanii przeciwpancernych innych związków taktycznych 9. Armii), a dotarły do Pruszkowa w dniu 7 sierpnia. 3. kompania, podobnie jak wozy z dowództwa batalionu, nie zostały jednak użyte w Warszawie, pozostając odwodem przeciwpancernym batalionu i szerzej Komendantury Wehrmachtu w Warszawie.

Ogólnie potencjał bojowy A.Pz.Jg.Abt. 743 w czasie walk w mieście przedstawiał się następująco:
2 sierpnia – 27 wozów;
3 sierpnia – 27 wozów;
4 sierpnia – 27 wozów;
5 sierpnia – 23 wozy;
6 sierpnia – 22 wozy;
7 sierpnia – 22 wozy (w Pruszkowie dodatkowo 3. kompania);
8 sierpnia – 22 wozy sprawne, 19 w krótkich naprawach, 2 w długich;
9 sierpnia – 22 wozy sprawne, 19 w krótkich naprawach, 2 w długich;
10 sierpnia – 20 wozów sprawnych, 18 w krótkich naprawach, 4 w długich;
11 sierpnia – 13 wozów sprawnych, 25 w krótkich naprawach, 4 w długich;
12 sierpnia – 31 wozów sprawnych, 6 w krótkich naprawach, 6 w długich;
13 sierpnia – 27 wozów sprawnych, 10 w krótkich naprawach, 6 w długich;
14 sierpnia – 28 wozów sprawnych, 9 w krótkich naprawach, 6 w długich;
15 sierpnia – 33 wozy sprawne, 6 w krótkich naprawach, 4 w długich.

W czasie walk batalion podlegał stale pod Warszawską Komendanturę Wehrmachtu, ale po 5 sierpnia taktycznie jego kompanie zostały podporządkowane jednostkom idącym z odsieczą miejskiemu garnizonowi. I tak 4 sierpnia, po przybyciu do Warszawy SS-Gruppenführera i Generalleutnant der Polizei, Heinza (Heinricha) Reinefartha, wyższego dowódcy SS i policji Kraju Warty, utworzona została Grupa Bojowa Reinefarth o charakterze grupy dywizyjnej. W jej skład wchodziły, systematycznie wzmacniane, cztery grupy pułkowe, złożone z jednostek policyjnych, pacyfikacyjnych wojsk SS, batalionów zapasowych czy też batalionów i pułków tzw. oddziałów cudzoziemskich, które od 5 sierpnia rozpoczęły od zachodu natarcie na Warszawę. Natarcie przez Wolę, wzdłuż ulicy Wolskiej i Chłodnej w kierunku Śródmieścia, z zadaniem odblokowania dzielnicy rządowej oraz dotarcia do mostu Kierbedzia, realizowało „zgrupowanie środkowe” SS-Standartenführera Oskara Dirlewangera (11 sierpnia, w uznaniu za zdobycie Woli i masakrę jej mieszkańców, awansowany na stopień SS-Oberführer). Na opanowane przez powstańców cmentarze wolskie uderzyło „zgrupowanie północne” mjr. Maxa Recka, wspierane w rejonie Powązek dodatkowo przez grupę bojową płk. Willego Schmidta, dowódcę 608. Pułku Ochronnego. Na Ochocie działało „zgrupowanie południowe”, oparte o zbiorczy pułk RONA płk. Jurija Frołowa, mające za zadanie odblokowanie arterii wzdłuż Alei Jerozolimskich w kierunku mostu Poniatowskiego. Z Pragi, przez most Poniatowskiego, w kierunku zachodnim zaatakował także 1145. Pułk Grenadierów (wcześniej 4. Wschodniopruski Pułk Grenadierów, nowa nazwa obowiązywała od 4 sierpnia), działający jednakże niezależnie od Kampfgruppe Reinefarth. 5 sierpnia wieczorem dowództwo zwierzchnie nad Kampfgruppe Reinefarth oraz innymi siłami niemieckimi w Warszawie objął specjalny pełnomocnik SS do spraw „zwalczania band”, SS-Obergruppenführer und Genaral der Polizei und der Waffen-SS Erich von dem Bach, który otrzymał rozkaz zdławienia powstania.

Jako wsparcie pancerne grupom uderzeniowym przydzielone zostały 1. i 2. kompania A.Pz.Jg.Abt. 743, przy czym natarcie zgrupowania Dirlewangera ulicami Woli wspierała przede wszystkim 1. kompania, podczas gdy 2. kompania operowała w Śródmieściu i na Ochocie, będąc przede wszystkim wsparciem dla rosyjskich żołnierzy RONA płk. Frołowa. Hetzery zostały wykorzystane w pacyfikacji Woli i Ochoty, następnie znów walczyły na ulicach Śródmieścia, gdzie stopniowo opór Polaków tężał. Powstańcy na zajętych terenach zbudowali szereg silnych barykad, co utrudniało użycie w walce dział samobieżnych. O ile w pierwszych kilku dniach sierpnia pancerne wozy bojowe mogły jeszcze skutecznie wtargnąć w ulice opanowane przez oddziały AK, to wkrótce stało się to już niemożliwe. Kilka Panzerjäger 38(t) zostało uszkodzonych granatami przeciwpancernymi i butelkami zapalającymi. W dniu 9 lub 10 sierpnia 1944 roku Niemcy utracili w Warszawie bezpowrotnie kolejnego Hetzera. W Panzerlage zostało to odnotowane 10 sierpnia, stąd o ile 9 sierpnia melduje się 43 pojazdy, to 10 sierpnia 42. Jest tu jednak błąd lub też jeden Hetzer przebywał przez pewien czas poza jednostką, gdyż w raportach począwszy od 12 sierpnia znów są meldowane 43 pojazdy. Tak czy inaczej, w czasie walk w Warszawie utracono bezpowrotnie dwa działa samobieżne, najpewniej oba wraz z całymi załogami i najpewniej oba z 2. kompanii A.Pz.Jg.Abt. 743. Sugerują to meldunki grup pacyfikacyjnych. Jak wspomniano, po utworzeniu grupy Reinefartha 1. kompania została przydzielona do zgrupowania Dirlewangera – walczyła ma Woli, wspierała przebicie się z odsieczą do tzw. dzielnicy rządowej, walczyła koło ratusza i Banku Polskiego. Pomimo to 11 sierpnia meldowano w jej dyspozycji 100% etatowych pojazdów – 14, choć nie wszystkie sprawne tego dnia. Natomiast w tym samym czasie 2. kompania wspierała na Ochocie, a potem w Śródmieściu grupę pacyfikacyjną Frołowa – meldowała ona 12 pojazdów.

15 sierpnia A.Pz.Jg.Abt. 743 wycofano z Warszawy i skierowano na front niemiecko-radziecki pod Warkę. W meldunku z 16 sierpnia podano, że o godz. 10:15 jednostka o własnych siłach wyruszyła drogą na Grójec. Batalion wszedł w podporządkowanie 17. Dywizji Piechoty ze składu XXXXVI Korpusu Pancernego. Do walk z powstańcami już więcej Hetzerów nie używano – wróciły one natomiast na warszawską Pragę 5 września 1944 roku (transportem kolejowym), biorąc następnie w udział w ramach IV KPanc SS w bitwie o tą dzielnicę z regularnymi oddziałami Armii Czerwonej i Wojska Polskiego. W walkach tych batalion poniósł wówczas spore straty, m.in. bezpowrotnie tracąc między 10 a 15 września 8 dział samobieżnych. Ostatnim akordem udziału A.Pz.Jg.Abt. 743 w walkach w rejonie Warszawy było użycie pod koniec września 2. i 3. kompanii batalionu w czasie pacyfikacji zgrupowania partyzanckiego w Puszczy Kampinoskiej pod kryptonimem „Meteoryt” (w polskiej literaturze znanej także jako „Spadająca gwiazda”). Batalion 23 września skoncentrowano we Włochach, skąd 28 września dwie kompanie skierowano do puszczy.

Trwające dwa tygodnie, sierpniowe walki uliczne w Warszawie okazały się dla A.Pz.Jg.Abt. 743 zaskakująco mało krwawe. Wedle meldunku sytuacyjnego z 1 września 1944 roku (miesięczny raport statystyczny – składała go każda jednostka Wehrmachtu na początku miesiąca) wedle etatu w batalionie miało się znajdować: 16 oficerów, 3 urzędników, 187 podoficerów i 359 żołnierzy, razem 565 ludzi. Brakowało do tego stanu 5 oficerów oraz 61 podoficerów, za to ponad etat wykazywano dodatkowych 61 szeregowych żołnierzy. Straty osobowe za miesiąc sierpień wyniosły: zabici 1 oficer, 7 podoficerów i żołnierzy – razem 8 ludzi. Ranni: 1 oficer i 32 podoficerów i żołnierzy, razem 33 ludzi. Meldowano na stanie 39 wozów Hetzer, z czego 34 sprawne tego dnia, brakowało zaś 6 pojazdów. W czasie walk w Warszawie w dniach 2-15 sierpnia, A.Pz.Jg.Abt. 743 utracił bezpowrotnie 2 pojazdy. Ich załogi najpewniej zginęły w całości. Ponadto powstańcy mogli ciężko uszkodzić do 4 Hetzerów, choć batalion w dniach 19-22 i 26 sierpnia uczestniczył też w walkach z Armią Czerwoną. Mimo to jeszcze 17 sierpnia meldowano, przed tymi walkami, 4 Hetzery w długich naprawach, co sugeruje, że poważne uszkodzenia tych pojazdów mogły być efektem starć w Warszawie.

> regulamin